Anielska Kuchnia: Nadziewane papryki

Pages

29 października 2011

Nadziewane papryki

Ostatnio wszystko robię na oko, a na oko to podobno chłop w szpitalu zmarł, ale na szczęście moje papryki są domowe, a nie szpitalne ;)

Ogarnęło mnie też trochę lenistwo i stawiam na potrawy proste, szybkie i nie wymagające dużej uwagi.


Tak więc, bierzemy, na 5 sztuk, mniej więcej, czyli na oko:

- 0,5 kg mięsa mielonego
- 5 czerwonych papryk
- trochę pieczarek
- cebulę
- torebkę ryżu (ugotowaną tak nie do końca na miękko)
- ząbek czosnku
- żółty ser pokrojony w kostkę, nie za drobną, aby się nie "stracił" w miesie
- czerwoną fasolę, tak na oko, garść lub dwie
- pomidora bez skórki - nada soczystości i ciekawego smaku
- sól, pieprz, ostrą paprykę  (do smaku ile kto lubi)


Jak już to mamy, to bierzemy dużą miskę i wszystko razem mieszamy. Najważniejsze, aby przed wymieszaniem składniki typu cebula, pieczarki i pomidor pokroić ;) Dla mniej leniwych - polecam podsmażenie pieczarek i cebulki, całość będzie ciekawiej smakowała.

Zostawiamy farsz i patroszymy papryczki z pestek. Ja nie robię tzw kapeluszy, czyli nie odcinam góry papryki. Wycinam jedynie ogonki, kapelusze zawsze mi spadają ;)

Po oczyszczeniu i wypłukaniu nadziewamy papryczki farszem, ja robię to widelcem lub małą łyżeczką z racji na mały otwór.

Układamy w naczyniu żaroodpornym i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C na 50 min. Po tym czasie na wierzch układamy po plasterku żółtego sera i zostawiamy na chwilę w piekarniku (może być już wyłączony) aż się roztopi.

Smacznego!