Anielska Kuchnia: Parówki w cieście francuskim

Pages

20 sierpnia 2012

Parówki w cieście francuskim

Zupełnie zapomniałam o tych parówkach. Jedliśmy je chyba z dobry miesiąc temu. To są skutki posiadania 4 penków zamiast jednego i wrzucania zdjęć za każdym razem na innego. Jutro pewnie odkryję coś innego. Właśnie przypomniało mi się o placuszkach kukurydzianych, oby zdjęcia nie przepadły. Wracając do parówek. To było na śniadanie lub kolację, już nawet nie pamiętam. Szybkie, nie brudzące naczyń i garnków (takie lubię najbardziej). Dobra, to ja już może skończę bredzić, bo jak tekst za długi, to potem co poniektórym się czytać nie chce i tylko zdjęcia oglądają, a to blog kulinarny, a nie fotograficzny. Z przekorą wrzucę tylko jedną fotkę :) No dobra, dwie ;)




Składniki:
- parówki
- ciasto francuskie
- curry


Ciasto francuskie kroimy na prostokąty, tak by parówka po zawinięciu się w nim schowała, a żeby ciasto nie nachodziło za dużo na siebie. Każdy kawałek ciasta posypujemy curry, albo czym tam chcemy i lubimy, na to kładziemy parówkę i zawijamy. Jak już zawiniemy i się trzyma wszystko razem ładnie, to robimy nacięcia jak na kiełbasce na grilla. Możemy wierzch posmarować jajkiem, żeby się ładnie zarumieniło. Wkładamy do nagrzanego do 180°C piekarnika na jakieś 15 min.
Ja do parówek podałam pokrojonego pomidora i pieczarki w occie balsamicznym (przepis TU).

Smacznego!