Anielska Kuchnia: Lody rabarbarowe

Pages

26 czerwca 2012

Lody rabarbarowe

Czy Wam też opatrzyły się już te żółte talerzyki, żółte miseczki i żółte kubeczki? To skutek małej kuchni i ciągłego mówienia w sklepie: "ale fajne, ale i tak nie mamy gdzie postawić...". Dokładnie tak było dzisiaj. Ale ja jutro tam wrócę i kupię te ładne pucharki na lody, skoro już mam te swoje lody. Obawiam się tylko, że może się skończyć na: "taka miska na sałatki też by mi się przydała i od dawna już myślę o kokilkach, jak już tu jestem i jest taki wybór, to może jeszcze kupię ten tłuczek do mięsa...". Tak to już jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc teraz zajmijmy się jedzeniem, a dokładniej - lodami rabarbarowymi :)

PS. Nie wiem czemu ma służyć ta mięta koło lodów na zdjęciach, a już tym bardziej nie mam pojęcia, czemu myślałam, że będzie jakąś ozdobą :)

Przyłączam się do akcji lodowej tu i tu organizowanej przez kasandraa6 :)



Składniki:

- 500g rabarbaru, obranego i pokrojonego na małe kawałki
- 140g cukru pudru
- 250ml śmietany 30%


Pokrojony rabarbar wrzucamy do garnka, dodajemy cukier i mieszamy. Zostawiamy na małym ogniu pod przykryciem, mieszając co kilka minut przez 30 minut. W tym czasie gałązki zmiękną i większość płynu odparuje. Odstawiamy do ostygnięcia. Gdy rabarbar się ochłodzi, miksujemy go i wstawiamy do lodówki, przynajmniej na godzinę.

Śmietanę kremówkę lekko ubijamy (nie jest to konieczne), a następnie mieszamy ze schłodzoną masą rabarbarową.

Teraz jeśli macie maszynkę do lodów, postępujcie wg instrukcji producenta.

Ja nie mam, więc lody przełożyłam do pojemnika, który zmieścił się w zamrażarce i w którym mogłam miksować.
Wstawiamy lody do zamrażarki i co godzinę, przemieszujemy (co za słowo, chyba je właśnie wymyśliłam, hehe :P) mikserem, do momentu, w którym nie będzie to już możliwe.

Lody przed podaniem najlepiej wyciągnąć kilka minut wcześniej z zamrażarki.

Smacznego!





Akcja lodowa 2012